Kredyt po rozwodzie

Rozwód bez obecności pozwanego małżonka
15 listopada 2017

Czy stwierdzenie, że kredyt łączy bardziej niż małżeństwo ma w sobie trochę prawdy? Być może.
Niezaprzeczalną prawdą jest, że rozwód nie załatwi sprawy wspólnego kredytu. Nie załatwi tej sprawy również podział majątku dokonany przez rozwiedzionych małżonków.
Co się zatem dzieje z kredytem hipotecznym po rozwodzie?
Kredyt nie podlega żadnemu podziałowi między byłymi małżonkami, a sąd podczas podziału nie rozstrzyga o sprawach związanych z kredytem. Jest to spowodowane faktem, że podziałowi ulegają jedynie aktywa należące wspólnie do rozwiedzionych małżonków.

Rozwód, a następnie podział majątku między małżonkami dla banku nie ma znaczenia i niczego nie zmienia w kontekście umowy kredytowej, a małżonkowie nadal pozostają współkredytobiorcami. Bank nadal traktuje byłych małżonków, jako dłużników solidarnych. Dłużnicy solidarni w takim samym stopniu odpowiedzialni są za spłatę kredytu, bez względu na sposób podziału majątku, czyli np. przejęcie na własność obciążonej kredytem nieruchomości przez jednego z byłych małżonków.

Zgodnie z art. 366 ust. 1 kodeksu cywilnego bank może żądać spłaty kredytu wspólnie od obydwojga małżonków lub od każdego z nich osobno. Żadne postępowanie rozwodowe i żaden podział majątku w wyniku tego postępowania nie ma wpływu na odpowiedzialność za spłatę należności.

Jak poradzić sobie w takiej sytuacji? Jednym z rozwiązań jest przejęcie całości kredytu przez jednego z małżonków, a konkretnie przez małżonka, któremu w ramach podziału majątku wspólnego na własność przypadła obciążona kredytem nieruchomość. Jednak warunkiem skorzystania z powyższego rozwiązania jest po pierwsze zgoda obojga byłych małżonków, a także zgoda banku. Przejęcie kredytu przez jednego z małżonków zależy zatem w głównej mierze od tego, czy osoba przejmująca dług ma do tego odpowiednią zdolność kredytową. Tę okoliczność przed wydaniem zgody bank oczywiście skrupulatnie sprawdzi, przeprowadzając całą procedurę od początku, ale już tylko w stosunku do jednego z byłych małżonków. Jeśli dochody tej osoby okażą się niewystarczające, zapadnie decyzja odmowna. W takiej sytuacji można spróbować przejąć zadłużenie wraz z inną osobą, dzięki której zdolność kredytowa się zwiększy. Innym rozwiązaniem może okazać się dodatkowe zabezpieczenie w postaci dodatkowej hipoteki albo poręczenia.

Jeżeli możliwość przejęcia kredytu przez jednego z byłych małżonków jest niemożliwa kolejnym rozwiązaniem jest sprzedaż nieruchomości przez rozwiedzionych małżonków i spłata całości kredytu.

Warto pamiętać, że możliwości przejęcia kredytu przez jednego z byłych małżonków, czy możliwość spłaty całości kredytu najlepiej sprawdzić jeszcze przed rozpoczęciem postępowania o podział majątku, żeby byli małżonkowie wiedzieli jaki sposób podziału będzie dla nich najkorzystniejszy.

Należy pamiętać, że jeżeli w na skutek podziału majątku jeden z byłych małżonków otrzyma nieruchomość na własność, a następnie nie będzie miał zdolności kredytowej, by przejąć kredyt, drugi z byłych małżonków, który utraci jakiekolwiek prawo do nieruchomości, nadal będzie współkredytobiorcą zobowiązanym solidarnie do spłaty zobowiązania.

Marta Dzwonkowska
Marta Dzwonkowska
Radca Prawny nr WR-3080 przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych we Wrocławiu